fbpx

Enter your keyword

Głucha żona

Jakiś mężczyzna dzwoni do lekarza rodzinnego.

– Ricardo, to ja Julian.

– A, cześć! Co powiesz, Julian?

– Dzwonię, bo martwię się o Marię.

– A co się z nią dzieje?

– Traci słuch.

– Jak to: traci słuch?

– Tak, naprawdę. Chciałbym, abyś przyszedł ją zbadać.

– Wiesz, głuchota generalnie nie jest sprawą  nagłą, ani o ostrym przebiegu, przyjdźcie więc w poniedziałek, to ją zbadam.

– Mamy czekać aż do poniedziałku?

– Skąd wiesz, że Twoja żona nie słyszy?

– Ponieważ… kiedy ją wołam, nie odpowiada.

– Słuchaj, to pewnie nic groźnego. Może to być zwykły korek. Zróbmy coś takiego: spróbujemy ustalić stopień głuchoty Marii. Gdzie teraz jesteś?

– W sypialni.

– A ona?

– W kuchni.

– W porządku. Zawołaj ją teraz.

– Maaaaariaaaaa…! Nie, nie słyszy mnie.

– Dobrze, teraz podejdź do drzwi sypialni i krzyknij w stronę korytarza.

– Maaaaariaaaaa…! Zero reakcji.

– Poczekaj, nie zniechęcaj się. Weź telefon bezprzewodowy i idąc korytarzem, zbliżaj się do niej, wołając ją, a zobaczymy kiedy Cię usłyszy.

– Maaaaariaaaaa…! Maaaaariaaaaa…! Maaaaariaaaaa…! Absolutnie nic. Stoję w drzwiach kuchni i widzę ją. Stoi plecami do mnie, zmywa naczynia i nic nie słyszy. Maaaaariaaaaa…! Nic a nic.

– Podejdź bliżej.

Mężczyzna wchodzi do kuchni, zbliża się do Marii, kładzie jej rękę na ramieniu i krzyczy prosto do ucha.

– Maaaaariaaaaa…!

Wściekła żona odwraca się i mówi:

– Czego chcesz? Czego chcesz, czego chcesz, czego chceeeeeesz?! Zawołałeś mnie chyba z dziesięć razy i dziesięć razy zapytałam cię: „Czego chcesz?” Jesteś coraz bardziej głuchy, nie wiem, czemu nie idziesz do lekarza.

 

 

 

  1. Bucay, Pozwól, że ci opowiem… bajki, które nauczyły mnie, jak żyć, Wydawnictwo Replika, Zakrzewo 2013.