fbpx

Enter your keyword

Doskonalenie w czasach kryzysu gospodarczego – czy są na to pieniądze?

Doskonalenie w czasach kryzysu gospodarczego – czy są na to pieniądze?

Doskonalenie w czasach kryzysu gospodarczego – czy są na to pieniądze?

Kryzys pandemiczny przyszedł tak niespodziewanie, jak tylko było można. Chociaż ekonomiści i w ogóle ludzie biznesu od jakiegoś czasu ostrzegali, że po dobrobycie przyjdą chudsze lata, to nasza polska gospodarka trzymała się naprawdę krzepko i słabszych lat spodziewaliśmy się dopiero za kilkanaście  miesięcy, oraz, że będą nieco słabsze… a nie, że przychody polecą na łeb na szyję. No ale stało się. Większość osób prowadzących biznesy, menedżerów korporacji, firm średnich lub po prostu mniejszych działalności gospodarczych musiała z dnia na dzień stanąć oko w oko ze spadkiem przychodów i często też wygenerować pomysły, jak funkcjonować w nowej sytuacji.

Najpierw skupili się na przetrwaniu, na korzystaniu z pomocy państwa, na tym, by z Tarczy Antykryzysowej wyciągnąć tyle, ile to możliwe. Potem przyszedł czas na działania, często po omacku, przystosowujące firmy do nowych realiów… albo na oczekiwaniu, kiedy wrócą „stare dobre czasy”. 

Tymczasem można powiedzieć, że teraz, we wrześniu 2020 roku, pół roku po pierwszym w historii lockdownie przyszedł czas na stabilizację, stabilizację nowych czasów, taką, w której chyba nic stabilne nie jest. Teraz jest czas na pytania strategiczne, również te w zakresie doskonalenia pracowników.

Zwykło się w naszym kraju uważać, że szkolenia to towar luksusowy, że organizuje się je wtedy, gdy kasa przedsiębiorstwa jest pełna, wyniki bardzo dobre – wtedy nadwyżkę można przeznaczyć na szkolenie pracowników. Że to motywator dobrych, bogatych czasów.

Tymczasem nic bardziej mylnego. Wychodząc z założenia, że to ludzie decydują o sukcesie firmy, to właśnie w trudnym czasie nie można o nich zapominać. O tym, że dla nich, pracowników na każdym stopniu zaszeregowania, ten czas i zmiany też nie są łatwe. O tym, że to właśnie dziś rozpoczyna się walka o klienta, w której głównymi graczami są pracownicy sprzedaży i ich kompetencje. Oraz menadżerowie i to, jak będą potrafili prowadzić swój zespół w nowej rzeczywistości. Z podnoszeniem kwalifikacji pracowników dziś jest jak z kupowaniem akcji na giełdzie. Kiedy to zrobić, żeby jak najwięcej zarobić? Ano w czasie spadków cen, w kryzysie. Bo gdy on minie, będziemy posiadali gotowy zasób, który przyniesie nam większe zyski.

Podnoszenie kompetencji pracowników to działanie strategiczne. Wymaga planu, inwestycji i doboru kierunku, zwrot inwestycji jest odroczony w czasie. Jednak zaniechanie go, to jakby niesienie ogromnego ciężaru w rękach, zamiast poświęcenia czasu i środków na to, by zbudować wóz. Dźwiganie ciężaru sprawia, że cały czas posuwamy się naprzód. Gdy doskonalimy pracowników, to jakby budujemy środek transportu – przez chwilę nie poruszamy się, jednak posiadając już wóz – dostajemy przyspieszenia i …. jesteśmy szybsi od naszej konkurencji.

No Comments

Leave a Comment

Your email address will not be published.