fbpx

Enter your keyword

Przeprawa przez rzekę

Było sobie kiedyś dwóch mnichów zen, którzy przez las wracali do klasztoru. Kiedy doszli do rzeki, zobaczyli płaczącą kobietę, która siedziała w kucki nad brzegiem. Była ładna i atrakcyjna.
– Co Ci jest? – zapytał ją starszy z nich.

– Moja matka umiera. Jest sama w domu, po drugiej stronie rzeki. Próbowałam przejść, ale prąd jest tak silny, że znosi mnie, i sama nigdy nie dam rady… Pomyślałam, że już nigdy nie zobaczę jej żywej. Ale teraz… Teraz, kiedy wy się pojawiliście, któryś z was będzie mógł mi pomóc przejść…

– Ach, gdybyśmy tylko mogli – z rozpaczą powiedział młodszy. – Ale jedynym sposobem, aby Ci pomóc, jest wziąć cię na plecy, a na to niestety nasze śluby czystości nam nie pozwalają.

Zabraniają nam wszelkiego kontaktu z ciałem płci przeciwnej. Święta reguła nie pozwala nam na dotknięcie kobiety… Przykro mi.

– I mnie też jest przykro – rzekła kobieta, pogrążając się w płaczu.
Starszy z mnichów uklęknął, zniżył głowę i powiedział:

– Wejdź.

Kobieta nie mogła w to uwierzyć, ale szybko podwinęła spódnicę i usiadła okrakiem na barkach mnicha.

Z wielką trudnością przeszedł rzekę w towarzystwie młodszego kompana.
Kiedy znaleźli się na drugim brzegu, kobieta zeszła i zbliżyła się do starca, chcąc pocałować jego dłoń.

– Dobrze, już dobrze – rzekł starszy mnich, chowając ręce. – Ruszaj w drogę.

Kobieta ukłoniła się z wdzięcznością i pokorą, pozbierała rzeczy i pobiegła drogą prowadzącą do wioski.

Mnisi nie powiedziawszy ani słowa, skierowali się w stronę klasztoru. Mieli przed sobą jeszcze dziesięć godzin drogi…

 

Krótko przed dojściem do celu młodszy zapytał starca:
– Mistrzu, znacie lepiej niż ja nasze śluby czystości. Jednakże wzięliście na swoje barki tę kobietę i przeprowadziliście ją przez całą szerokość rzeki.

– Przeprowadziłem ją przez rzekę, to prawda. Ale co z tobą, że jeszcze ją niesiesz na swoich ramionach?

 

 

  1. Bucay, Pozwól, że ci opowiem… bajki, które nauczyły mnie, jak żyć, Wydawnictwo Replika, Zakrzewo 2013.